



|
 |
 |
|
 |
Bon Jovi: Kolejne opóźnienie? |
13.06.2005 11:12
Prawdopodobnie dopiero we wrześniu ukaże się nowa płyta grupy Bon Jovi. To kolejny już termin premiery, a według nieoficjalnych informacji opóźnienie spowodowane jest "dopieszczeniem" materiału w studiu.
Nie do końca jednak wiadomo, dlaczego muzycy zdecydowali się jeszcze poprawiać nagrania. Niektórzy twierdzą, że wysłał ich tam L.A. Reid, szef wytwórni Island Def Jam.
"L.A. nie był zadowolony z nowego albumu Bon Jovi. Nie wierzył, że będzie na nim jakiś radiowy przebój, dlatego wysłał Jona [Bon Jovi, lidera grupy] z powrotem do studia. Wcześniej tak samo postąpił z Mariah Carey" - twierdzi informator.
"Zawsze odsyłam ludzi do studia. Ale to Jon sam się tam wysłał. Nie był powalony nowym albumem, dlatego zdecydował się jeszcze nad nim popracować" - odpiera zarzuty L.A. Reid, który jednocześnie wyśmiał pogłoski o konflikcie pomiędzy nim a liderem Bon Jovi.
Dowodem na niechęć między oboma panami miała być nieobecność Jona Bon Jovi na urodzinowym przyjęciu Reida.
"Jon zadzwonił, że nie da rady być na imprezie, ze względu na złą pogodę, bo miał przylecieć helikopterem ze swojej posiadłości w New Jersey" - tłumaczy Reid.
Nową płytę (jej prawdopodobny tytuł to "Have A Nice Day") mają promować single "Have A Nice Day" i "Welcome To Wherever You Are".

|

 |

|





|